Kiedyś sprawa była prosta. Klasyczny kolekcjoner kojarzył się z panem w średnim wieku, który w zaciszu gabinetu, przy pomocy pęsety, układał znaczki w klaserach lub z namaszczeniem polerował numizmaty. Dziś ten obrazek można włożyć między bajki. Współczesne kolekcjonerstwo przeszło brutalną, a zarazem fascynującą cyfrową i kulturową rewolucję. Stało się miksem inwestycji, nostalgii, przynależności do plemienia i pogoni za adrenaliną. Faceci nie zbierają już tylko przedmiotów – zbierają historie, status i unikalne doświadczenia zamknięte w fizycznej (lub cyfrowej) formie. Witamy w erze Kolekcjonerstwa 2.0, gdzie granica między hobby a poważnym biznesem stała się cieńsza niż kiedykolwiek.